dług

Przykład z życia wzięty. Pewien obywatel dwa lata temu otrzymał z e-sądu nakaz zapłaty na kwotę ok. 2700 zł. Z wyroku dowiedział się, że jakoby jest winien jednej z największych windykacyjnych pieniądze. Firma windykacyjna nazywająca się „funduszem inwestycyjnym” jako podstawę roszczenia napisała w pozwie, że na podstawie jej dokumentów finansowych obywatel jest jej winien pieniądze. Obywatel odwołał się od nakazu i sprawa miała trafić do sądu rejonowego do rozpatrzenia w normalnym trybie. Na wiadomość o tym windykator wycofał pozew i sprawa została umorzona. Po jakimś czasie obywatel znów otrzymał wyrok z e-sądu, tyle że tym razem poprzednia kwota już urosła do ponad 3 tys. zł. Windykator jako podstawę roszczenia w pozwie do sądu ponownie podał, że według jego ksiąg finansowych obywatel jest mu winien kasę. Obywatel znów się odwołał i sprawa została umorzona. Obecnie obywatelowi komornik zajął konto w banku dokonując egzekucji ponad 4 tys. zł na podstawie nakazu wydanego przez e-sąd. Jak się okazało firma windykacyjna znalazła sposób by uniemożliwić odwołanie się obywatelowi. W pozwie do e-sądu podała inny adres i dzięki temu trikowi obywatel nie otrzymał z e-sądu nakazu i nie mógł się odwołać. Oczywiście obywatel ma możliwość zaskarżenia egzekucji komorniczej i nadal może się odwołać od nakazu, co też zrobił. Tyle, że za wniesienie skargi na komornika obywatel musiał zapłacić 300 zł i sąd na rozpatrzenie skargi ma miesiąc, a tymczasem komornik konto wyczyścił ….. Odwołanie od nakazu będzie skuteczne i skończy to się tym, że sprawa zostanie umorzona. Tyle, że firma windykacyjna może robić wszystko żeby jak najbardziej utrudnić obywatelowi odzyskanie tych pieniędzy. A nawet jak obywatelowi uda się te pieniądze odzyskać, to jak pokazuje dotychczasowa historia firma windykacyjna może bez końca składać pozwy do sądu i bez znaczenia jest to, że sąd wcześniej wydał już inny wyrok. Doprawdy jest to genialne.. Czemu nie iść tym przykładem i rozszerzyć taką praktykę na inne sprawy cywilne, a nawet karne. Można by więc na przykład gościowi, który raczył się piwem tyle razy zakładać sprawę karną aż dostanie co najmniej 10 lat za kratkami, mógłby też ZUS na przykład tyle razy pozywać emerytów przed sąd aż sąd odmówiłby im prawa do emerytury a rencistom prawa do renty….. Już nie możemy się doczekać aż Wydano nakaz zapłaty dla 6,5 mln osób. Wynika z tego, że od każdej egzekucji komornik naliczył minimum 380 zł. (minimalna opłata za czynność egzekucyjną wynosi 1/10 przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego – w marcu i kwietniu br. wynosiło ono 3 823,32 zł). Pomnóżmy 6,5 mln razy 383 złote, to daje blisko 2,5 mld złotych (dokładnie 24895000000 zł). W 2013 roku zarejestrowanych w Polsce było 1300 komorników. Dzieląc kwotę dwa miliardy czterysta osiemdziesiąt dziewięć milionów złociszy przez tysiąc trzysta, otrzymamy dziewiętnaście milionów sto pięćdziesiąt tysięcy złotych, które minimum zarobił statystyczny komornik w Polsce w okresie obowiązywania ustawy o elektronicznym sądzie w Lublinie. Nawet jeśli przeciętne wynagrodzenie przed czterema laty było niższe (z miesiąca na miesiąc rośnie), to i tak są to duże pieniądze. Bardzo duże pieniądze. Nic dziwnego, że „lobby prawnicze” tak niechętnie dąży do zmiany przepisów. Sądy od każdej czynności prawnej też pobierają opłaty. I koło się zamyka.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.