My

To „narazie” pewnie potrwa bo w praktyce jestesmy Europejczykami, Polakami, Lodzianami, Widzewiakami, z Ulicy Dowborczykow, z pod numeru 5 itd.
Eurpejczycy z roznych krajow spotykaja sie i twardo negocjuja walczac o swoje narodowe interesy z wlasnego punktu widzenia by na koniec cos w Europie ustalic.
Tusk tryumfuje bo wywalczyl „dla Polski” mniej na obywatela niz wywalczyl dla Wegier Orban…

Chcialem jedynie pokazac, ze nawet wewnatrz jednego spolecznstwa istnieja obiektywnie rozne punkty widzenia.
Nie wartosciuje ich na lepsze i gorsze.
Sa odmienne!
Jezeli cos moze ranic „zydowska wrazliwosc” to uznajemy obiektywna odmiennosc – czym innym jest ta wrazliwosc jak nie punktem widzenia.
A co jezeli wrazliwosciom nie jest po drodze?
Bedziemy wtedy udawac, ze tak nie jest?
Ja proponuje respekt dla innych punktow widzenia ale nie naiwne wchodzenie w cudza skore -
W kontekscie miedzynarodowym:
Polskie panstwo dlatego jest polskie bo rzadzi Polska dla – OBYWATELI POLSKICH
Oczywiscie roznych ale cos nas jednak laczy.
Jezeli bedziemy wszedzie i zawsze reprezentowac postmodernistyczna papke relatywizmu wielorakich punktow widzenia utoniemy w absurdzie.
Jezeli Muzeum ma reprezentowac punkt widzenia Polakow ale i Niemcow i Ukraincow to dlaczego nie Tatarow i Romow, i Czechow i Czecho-Romow i Lemkow i lewonoznych i rudych i majacych kompleks malego czlonka itd.
Uniwersalizujac sie do imentu nie przekazemy w rezultacie niczego o niczym.
Ladnie jest byc coraz bardziej Europejczykiem ale nie osiagniemy tego bedac coraz mniej Polakiem!
A przeciez wedlug uniwersalistycznych wartosci proponowanych przez Redaktora (teraz bedzie sarkazm) skoro na zielonej wyspie juz jest tak dobrze Tusk powinien z troska martwic sie o Rumunow – bo im gorzej.
A dlaczego zamiast dla Polski nie walczyc o los Somalijczykow – jak uniwersalizm to uniwersalizm.
Dlaczego brzydka Frau Merkel zabiera do Chin niemieckich przemyslowcow a nie polskich – tez przeciez Europejczycy.
I tak w praktyce nowczesnosc nie polega na epatowaniu uniwersalizmem i naiwnoscia ale na RESPEKCIE w stosunku do odmiennych punktow widzenia wynikajacych z obiektywnie odmiennych interesow.
Zgadzam sie w pelni z mysla jako przekazuje Levar!
Mysle, ze ten felieton jak ich wiekszasc wynika z nastawienia, ze „nalezy dolozyc Kaczynskiemu bo PO w potrzebie”.
I sie przyczepiamy do wszystkiego bo przeciez mozna jak ktos ma giety umysl cwiczony na odwracaniu kota ogonem zawsze „majac racje”.
I tak np. kanal przez Mierzeje Wislana to szkodliwa mrzonka bo idzie od Kaczynskiego – jak by zostala przy PO to bylaby to dalekosiezna wizja madrego przywodcy.