prawdziwy

„Prawdziwy” Polak nieustraszenie odpiera atak lewackich bojówek przebranych za rachityczne drzewka i staje w obronie ciężarnych kobiet zaatakowanych przez tęczę, podczas gdy ten drugi w głowę zachodzi, dlaczego niektórzy nie potrafią cieszyć się niepoległością, a ich jedyną rozrywka są zadymy. Oczywiście z „”Buk”, „chonor”, ojczyzna” na ustach. Premierowi nie starcza odwagi, zeby jasno powiedziec, ze w Polsce utworzył się szeroki front. Kibole, bandyci, PiS z Kaczynskim na czele, agent Tomek, a takze biskupi. Biskupi nie rzucają kamieniami. Nie dlatego, ze tacy łagodni, tylko dlatego, ze tacy otyli. Prosze spojrzec na ich podwojne podbrodki na zdjeciach w załączonym linku. Ale biskupi rzucają slowami. Insynuują, ze w Polsce jest totalitaryzm, ze panoszy się jakis „gender” (ciekawe, czy wiedzą, co to znaczy), i ze Polska jest oparta na złodziejskiej umowie okrągłostołowej. Zapomnieli dodac, ze sami byli jej akuszerami. Biskupi oczerniają swoj własny kraj. W tej sprawie nie roznią sie od Kaczynskiego i od kiboli. Premier o tym nie wspomina. Jego słowa brzmią fałszywie, bo nie opisują całej sytuacji. Ja wiem, ze politycznie to jest trudne. Po jednej stronie polityka, po drugiej zniszczenia, a w srodku premier probuje szerokiego rozkroku.
A jako fan pana Antoniego z pogłębiającym sie zespołem oraz jego teorii spiskowych, a także idąc tokiem „rozumowania” jego „ekspertów”, stanowczo stwierdzam, iż istnieją przynajmniej uzasadnione przesłanki na to, iż Nasz Najdroższy (100 tys. miesięcznie na samą ochronę) Prezes przeniósł swoje obrzędy do Krakowa, bo wiedział, że w Warszawie będzie zadyma. Proszę, jacy my jesteśmy grzeczni i pokój miłujący! To ci brzydcy narodowcy (których wprawdzie jeszcze niedawno nazywaliśmy patriotyczną młodzieżą stadionową, ale przecież elektorat nie młodzieniaszek, dawno zapomniał) robią burdy i rozróby!