sąd

Wystarczy odebrać pismo z tego tzw „sądu” i odwołać się od wyriku. Wówczas sprawa jest przekierowana do właściwego sądu dla danego mieszkańca. Ludzie – nie dajcie się oszustom z firm windykacyjnych! Trzeba walczyć o swoje ! Dzięki ci o znawco za taką wspaniałą poradę, to teraz jeszcze udziel porady tym co nie mają szansy dowiedzieć się, że ktoś złożył pozew, bo np. wierzyciel podał nieaktualny adres, albo już dawno tam nie mieszka. Te hieny wykorzystują to wiedząc, że nie ma szansy na złożenie sprzeciwu. Przedawnione długi e-sąd powinien odrzucać z automatu i wysyłać wierzyciela do normalnego sądu. Każdemu bandycie który spróbuje mnie okraść odrąbię najpierw łapy a dopiero potem łeb. Nigdy nie ukradłem nikomu ani złotówki ale nie pozwolę by ktoś mnie okradł. Jeden raz kieszonkowiec zasunął mi pod Pewexem dolce. Wydałem wielokrotnie więcej by koledzu go sprzedali. Do dzis wspominam jak skamlał i błagał by odwiązać go od drzewa w lesie z nogami w mrowisku. Jeśli ten złodziej będzie nawet komornikiem tak samo go potraktuję. Żaden urzędnik do mnie nie ma prawa przyjść bo nigdy nie odpisywałem sobie żadnej ulgi budowlanej , renty itp. pseudo kantów. Idiotyczny tytuł,głupia podpucha.To nie windykatorzy mogą wszystko, tylko nasi wybrańcy uchwalili i wprowadzili kolejny bubel prawny. Mają ważniejsze sprawy do załatwienia, krzyże w sejmie, pyskówki o papieża, marihuana,  homoseksualiści itp. Stanowienie mądrego precyzyjnego prawa ich nie interesuje z prostego powodu,często to prawo po prostu ich nie dotyczy. Zawsze znajdą jakiś sposób,immunitet lub przypadku kleru np. pokajanie się poprzez usta jakiegoś rzecznika itd. Na moją koleżankę jej koleżanka nabrała kosmetyków. Podała jej imię i nazwisko a adres do korespondencji swój i wszystkie wezwania do zapłaty przychodziły do niej ale oczywiście nie płaciła. Po jakimś czasie e-sąd z Lublina przysłał jej informacją że ma założoną sprawę i po jakimś czasie komornik zajął jej konto. To się stało naprawdę a sąd nie potrafił sprawdzić że taka osoba nie mieszka pod tym adresem bo tak naprawdę miał to gdzieś. Szok o porażka.